W Polsce jest wiele zamków i średniowiecznych warowni. Niektóre wciąż funkcjonują, niektóre popadły w ruinę. Większość z nich powstała na dawnych granicach państw lub w strategicznych miejscach na przykład przeprawach rzecznych. Wybierając na wakacje w okolice Pienin warto jest zarezerwować nocleg (odszukaj w bazie noclegowej Meteor) w miejscu, wokół którego jest wiele atrakcyjnych miejsc, jak np. zamki. Z pewnością ułatwi to poruszanie się po okolicy. Wśród malowniczych pienińskich krajobrazów odznaczają się dwa zamki położone nad Jeziorem Czorsztyńskim – zamek w Niedzicy i w Czorsztynie.

Zamek w Niedzicy, zwany inaczej Dunajec, stoi na prawym brzegu jeziora. Powstał w XIV wieku z inicjatywy Węgra Rykolfa Berzeviczego w pobliżu granicy Węgier i Polski. W XV wieku przeszedł na własność rodziny Łaskich, potem Horvathów, a w XIX wieku Salamanów. Gotycki zamek został przebudowany na styl renesansowy, zachowany do dziś, za czasów Jerzego Horvátha. Kolejne przebudowy i renowacje to dopiero czasy po II wojnie światowej.
Obecnie działa w zamku dom pracy twórczej, muzeum historii regionu spiskiego oraz stacja sejsmologiczna Polskiej Akademii Nauk. Część jest udostępniona do zwiedzania, a dokładnie dziedziniec dolny i górny z 60-metrową studnią, komnaty Salamonów, sala myśliwska, izby straży i żupna, taras widokowy, lochy z izbą tortur.
Jak w sporej części tego typu obiektów istnieje w zamku również baza noclegowa. Dwadzieścia cztery pokoje gościnne są umiejscowione w zamku dolnym i oferują łącznie 61 miejsc noclegowych. Warto skusić się na taki nocleg – a nuż nawiedzi nas duch Brunhildy, która podobno zginęła tragicznie w studni?
Z ciekawostek należy dodać, że w czasie renowacji znaleziono inkaskie kipu, które ponoć jest kluczem do skarbu. Dodatkowo zamek Dunajec podziwiać można w filmach i serialach takich jak: Zemsta (1955), Mazepa (1975), Janosik, Wakacje z duchami.

Po drugiej stronie jeziora wznosi się zamek w Czorsztynie, a dokładniej jego ruiny. Zbudowany w XIII/XIV wieku, prawdopodobnie z inicjatywy św. Kingi. Rozbudowany za czasów Kazimierza Wielkiego, strzegł szlaków handlowych na Węgry i posiadał komorę celną. Był na tyle ważną warownią, że gościł kilkoro władców m. in. św. Jadwigę, Władysława Warneńczyka, Kazimierze Wielkiego i Ludwika Węgierskiego.  Warownia była też kilkakrotnie rozbudowywana i przebudowywana – w XVI wieku dodano zamek dolny, basztę Baranowskiego. W XVIII wieku zamek zaczął podupadać – został splądrowany przez Kozaków, a dachy spaliły się od uderzenia pioruna. Po II wojnie światowej trwały na nim prace archeologiczne i konserwatorskie. Można go zwiedzać od 1996 roku, w szczególności ruiny średniego i górnego zamku, Zieleniec i basztę. Niestety dla turystów nie czekają tutaj żadne noclegi Pieniny oferują za to sporo miejsc w okolicy – w zamku Dunajec, czy w samym Czorsztynie (Ośrodek Wypoczynkowy Nadzamcze czy Gościniec pod Smerkami).

Z tarasów widokowych na średniowiecznych zamkach rozciągają się zwykle piękne widoki. Rzadko jednak zdarza się, że dwie wspaniałe budowle sąsiadują w tak bliskiej odległości. Dlatego warto odwiedzić ruiny w Czorsztynie, a potem udać się do Niedzicy, aby tam przeżyć dreszczyk emocji nocując w prawdziwym zamczysku.

W Rowach co roku pojawia się wielu turystów, którzy przyjeżdżają na nadmorskie wczasy. Czekają tu na nich kąpieliska, knajpki, kluby sportowe, liczne sklepy, muzea oraz wypożyczalnie sprzętu sportowego i turystycznego. Atrakcje dla siebie znajdą tu zarówno zwolennicy życia nocnego, jak i rodziny z dziećmi. Wszystkich przyjezdnych bez problemu przyjmie rozbudowana baza turystyczna. Wprawdzie Rowy to miejscowość nadmorska, ale można tu miło spędzić czas nad jednym z pobliskich jezior, które zwykle są znacznie mniej oblegane, niż plaża nadbałtycka. Osobom, które wykupiły  noclegi (więcej – portal meteor), Rowy mogą zaoferować nie tylko plażowanie nad Bałtykiem, ale także wypoczynek nad pięknymi jeziorami w okolicy. Najbardziej znane z nich to Gardno, miejsce, do którego ściągają miłośnicy ornitologii, amatorzy wędkarstwa i fani sportów wodnych takich jak żeglarstwo i windsurfing.

Dla wędkarzy sporą atrakcję stanowi właśnie jezioro Gardno, w którym można natrafić na okonki i płocie, oraz ogromne węgorze. Można tu spędzić kilka dni, testując różne łowiska. Ci wędkarze, którym jeziorko nie przypadnie do gustu, mogą także zamoczyć kije w Łupawie, niewielkiej rzeczce łączącej Gardno z Bałtykiem. Warto wykupić pozwolenie i wybrać się  na ryby, ponieważ miejsce obfituje w potencjalny łup. Przy dobrym wyborze stanowiska i przynęty, wyprawa na pewno zakończy się własnoręcznym smażeniem świeżych rybek.

To płytkie i wietrzne jezioro zapewnia doskonale warunki żeglarzom, oraz wielbicielom kitesurfingu i windsurfingu. W okolicy znajduje się sporo wypożyczalni sprzętu sportowego, dbających o amatorów aktywnego wypoczynku. Niemniej jednak, miłośnicy rekreacji na wodzie muszą pamiętać, żeby zachować odpowiednią odległość od wyspy Kamiennej na zbiorniku, ponieważ jest pod patronatem Słowińskiego Parku Narodowego funkcjonuje tu rezerwat rzadkich gatunków ptaków, wymagających ciszy i spokoju. Sporo osób wypożycza łodzie i podpływa w pobliże wyspy, aby z lornetką i atlasem podpatrywać życie ptaków. Inni zapuszczają się w zakamarki przybrzeżne, aby zasadzić się na ryby z łódki. Na Gardnie można bez problemu połączyć żeglarstwo, czy wioślarstwo z innymi pasjami, spędzając tu niezwykle udane wakacje pełne wrażeń. W dodatku jezioro jest znacznie mniej oblężone przez wypoczywających, którzy masowo ciągną na plaże nadmorskie, omijając mniej znane miejsca.

Ustronie Morskie to miejscowość zlokalizowana nad Zatoką Pomorską, w zachodniej części Wybrzeża Słowińskiego. Jest popularną wsią wypoczynkową polskiego wybrzeża. Co roku, szczególnie latem gości rzesze turystów. Mogą oni przenocować w jednym z wielu obiektów przystosowanych dla potrzeb każdego odwiedzającego. W bazie noclegowej Ustronia Morskiego znajdują się kwatery o różnych cenach i standardzie. Na wymagających czekają obiekty z rozwiniętą infrastrukturą towarzyszącą (zabiegi kosmetyczne, baseny, siłownie). Preferujący swobodę mogą wybierać wśród wielu apartamentów wakacyjnych.

Największymi atutami Ustronia Morskiego są piaszczysta plaża, nadmorski klimat, malowniczy klif oraz molo spacerowe. Kąpielisko charakteryzuje się niewielką głębokością, a niezbyt szeroka, czysta plaża u podnóża klifu zachwyca każdego. Woda w tym rejonie należy do najczystszych na polskim wybrzeżu, a bezpieczeństwa pilnują wykwalifikowani ratownicy. Z plaży można wejść na dwa 100-metrowe mola spacerowe, z których doskonale obserwuje się wieczorne zachody słońca. Przy pobliskiej przystani morskiej warto zobaczyć codzienną pracę rybaków. Spacerować można także ulicą Chrobrego, głównym deptakiem kurortu, wśród XX-wiecznych budynków, kawiarni, restauracji i sklepików. Ustronie może pochwalić się także wspaniałym klimatem o właściwościach leczniczych. Otoczenie lasów sosnowych, naturalny aerozol morski oraz wysokie stężenie jodu korzystnie wpływają na organizm i samopoczucie człowieka. Oprócz korzystania ze słonecznych i morskich kąpieli dzień można spędzić aktywnie, jeżdżąc na rowerze lub wybierając się na pieszą wędrówkę. Wszystko to sprawia, że Ustronie Morskie przyciąga turystów z całej Polski na udany wypoczynek nad morzem.

Ten nadmorski kurort wyróżnia się od pozostałych nietypową architekturą oraz przepięknymi zabytkami, które spotkać można na każdym kroku. Mikroklimat, długie piaszczyste i szerokie plaże oraz biegnąca wzdłuż wybrzeża promenada podnoszą atrakcyjność miasta. Rozbudowana baza wypoczynkowa w Kołobrzegu, nazywanym nawet stolicą SPA ,daje możliwość pomieszczenia kilkunastu tysięcy turystów jednym czasie, co sprawia iż jest w czołówce najczęściej oraz najchętniej odwiedzanych miast nadmorskich.

Perełką miasta jest bindaż – tajemniczy element parkowy, dzięki któremu każdy podróżnik poczuje się jak w bajce. Berso lub inaczej chłodnik to już rozpoznawalny w czasach renesansu element architektury często umieszczany w ogrodach barokowych. Dzięki podatnym na formowanie się grabom i lipom powstała możliwość stworzenia alei podtrzymywanej przez konstrukcję kratownicową. Tego typu miejsca są bardzo rzadko spotykane w Polsce, dlatego tunel ten nadaje miastu dodatkowych profitów, dzięki którym miasto cieszy się coraz większą sławą i staje się bardziej prestiżowe. Ta bajkowa konstrukcja prowadzi w stronę ulicy Towarowej, gdzie znajduje się port. Długo niedoceniana i zapomniany chłodnik, został w końcu docenione przez władze miasta i nadano mu tytuł pomnika przyrody. Podjęte zostały również działania nad przywróceniem bindażowi pierwotnego wyglądu.

Kołobrzeg posiada wiele przeróżnych atrakcji dzięki czemu każdy turysta odwiedzający to miasto ma pole do wyboru. Faktem jest to, iż każdy człowiek lubi spacerować w otoczeniu pięknej natury z niecodziennymi widokami. Taką możliwość daje konstrukcja parkowa, która przez długi odcinek pozwala wyciszyć umysł i ciało, odprężyć się oraz zrelaksować. Dochodząc do końca tunelu dodatkową ulgę uszu przynosi narastający odgłos szumu morza. Spokój, harmonia, raz relaks to cechy magicznego miejsca którym właśnie jest Bindaż.

Szczecin to duży ośrodek gospodarczy i największe miasto województwa zachodniopomorskiego. Położony jest nad Odrą i Jeziorem Dąbie. Posiada dogodne połączenia komunikacyjne z większymi miastami w kraju, a także z Niemcami i Czechami. W związku z tym jest często odwiedzany przez turystów. Baza noclegowa jest spora, więc trafi w gusta podróżnego. Aktualne oferty obiektów ukazuje strona z noclegami serwisu meteor. Można tam znaleźć prezentacje hoteli, pensjonatów, hosteli, apartamentów i pokoi gościnnych.

Jeszcze mało znanym, ale bardzo ciekawym sposobem spędzenia wolnego czasu w Szczecinie może być zwiedzanie piwnic Fabryki Wódek Starka, mieszczących się przy ulicy Jagiellońskiej. Starka to tradycyjna, szlachetna polska wódka, wytwarzana tylko w Szczecinie, której dokładna receptura jest owiana tajemnicą. Proces produkcji podobny jest do tego stosowanego w przypadku whisky, jednak w przeciwieństwie do niej Starka nie powstaje z jęczmienia tylko z żyta. Zawiera 50% alkoholu i ma cierpki, ostry smak. Swoją unikalną, klarowną złoto-brązową barwę oraz oryginalny aromat i bukiet uzyskuje dzięki wieloletniemu leżakowaniu i dojrzewaniu w dębowych beczkach.

Odwiedzając wytwórnię można poznać historię Starki, która jest trunkiem cenionym przez smakoszy z całego świata. Warto pospacerować krętymi korytarzami znajdującymi się 20 metrów pod ziemią, żeby zobaczyć ogromne drewniane beczki, w tym najstarszą napełnioną w 1947 roku. Ważnym punktem wycieczki jest także degustacja wyrobów, w tym różnych rodzajów Starki (informacje o trunku ukazuje wikipedia). Piwnice są udostępnione do zwiedzania tylko grupom po wcześniejszym uzgodnieniu. Każda grupa oprowadzana jest przez przewodnika i trwa to zwykle od 30 do 45 minut. Podziemia fabryki mogą przemierzać nie tylko miłośnicy mocnych trunków, ale także osoby poszukujące lokalnych produktów lub nietypowych atrakcji turystycznych.

Gdynia to dynamicznie rozwijające się nadbałtyckie miasto, będące jednym z miast aglomeracji Trójmiasta. Co roku odwiedzane jest przez licznych turystów, ale także osoby, które do Gdyni sprowadzają interesy. Zarówno jedni, jak i drudzy korzystając z oferty wypoczynkowo-noclegowej miasta, chętnie spacerują po mieście i zapoznają się z jego atrakcjami, których jest naprawdę duży wybór. Można skorzystać z oferty kulturalnej (kina, teatry, galerie, muzea), wybrać się na spacer po rozległych nadmorskich terenach (Mole Południowe, Skwer Kościuszki, Bulwar Nadmorski, piaszczyste plażę), zwiedzić port morski, czy też skorzystać z 4 strzeżonych kąpielisk. Podczas spacerów po Gdyni da się zauważyć, że w mieście znajdują się liczne pomniki, które są poświęcone głównie upamiętnieniu osób związanych z miastem, jak również osób ważnych dla historii Polski, a związanych z morzem.

Do tego drugie rodzaju pomników, możemy z powodzeniem zaliczyć pomnik Josepha Conrada, wybitnego angielskiego pisarza polskiego pochodzenia, który zasłynął powieściami o tematyce morskiej.

Joseph Conrad – to pseudonim Józefa Teodora Konrada Korzeniowskiego, herbu Nałęcz, który w wieku 17 lat opuścił Polskę i zaciągnął się na statek jako marynarz. Początkowo pływał on dla francuskiej marynarki handlowej, potem dla brytyjskiej, gdzie udało mu się uzyskać stopień kapitana. W roku 1894 Korzeniowski zakończył karierę marynarza i poświęcił się całkowicie pisarstwu. W swej twórczości poruszał sprawy moralności i etyki. Większość poruszanych przez Conrada problemów ma wymiar ponadczasowy, dzięki czemu jego twórczość jest ciągle bardzo popularna.

Akcja niemal wszystkich powieści Conrada rozgrywa się w środowisku marynarzy, wśród egzotycznej scenerii Oceanu Indyjskiego. Jest pisarzem, który w sposób perfekcyjny operował słowem i w przepiękny sposób opisywał morskie krajobrazy.

Trudno się więc dziwić, że osoba tak silnie z morzem związana doczekała się pomnika właśnie w Gdyni. Pomnik odsłonięty w 1976 roku, zlokalizowany jest przy końcu al. Jana Pawła II. Jego autorem jest Zdzisław Koseda i Wawrzyniec Samp. Granitowy pomnik ma kształt galiona żaglowca z popiersiem Conrada. Pod postacią pisarza znajduje się cytat z jego chyba najbardziej znanej powieści Lord Jim – „Nic tak nie nęci, nie rozczarowuje i nie zniewala jak życie na morzu”. Chyba trudno znaleźć zdanie, które lepiej charakteryzowałoby, zarówno pisarza, jak i miasto, w którym stanął jego pomnik.

Kolej wąskotorowa robi w ostatnich latach prawdziwą furorę wśród turystów. Szczególnie rodzice z dziećmi chętnie korzystają z tej atrakcji, gdyż przejażdżka tzw. „ciuchcią” to dla milusińskich niezapomniane wrażenie. Nie dziwi więc fakt, że wszędzie, gdzie tylko kiedyś taka kolejka jeździła, i gdzie zachowała się chociaż w części jej infrastruktura, samorządy lokalne dążą do odnowienia połączeń i dzięki temu przyciągnięciu turystów. Nie inaczej ma się sprawa w Zaniemyślu. Ta duża, ładna, wielkopolska wieś, mimo że na brak atrakcji nie może narzekać, bo i położenie ma piękne (wśród jezior), historię ciekawą (sięgającą XIII wieku) i bogatą ofertę miejsc noclegowych i kwater, to dodatkowo oferuje także podróż tego typu koleją wąskotorową na odcinku Zaniemyśl – Środa Wielkopolska.

Średzka Kolej Powiatowa – bo to do niej należy wspomniany odcinek – powstała w roku 1902, głównie dzięki właścicielowi średzkiej cukrowi, który chciał zapewnić łatwy i stosunkowo tani transport buraków cukrowych z okolicznych majątków do swojej przetwórni. I faktycznie początkowo kolejka woziła wyłącznie płody rolne, ale dość szybko poszerzono jej usługi o kursy osobowe. Podczas II wojny światowej kolejka właściwie nie ucierpiała i już na początku roku 1945 została ponownie uruchomiona. Niestety od roku 1968 systematycznie likwidowano kolejne połączenia. Dziś odcinek z Środy Wielkopolskiej do Zaniemyśla to jedyna działająca linia kiedyś tak prężnie działającej Średzkiej Kolei.

Podczas urlopu w Zaniemyślu, koniecznie trzeba udać się na przejażdżkę ciuchcią. Kolejka osiąga „zawrotną” prędkość 25 km/h, ale dzięki temu, daje okazję do podziwiania piękna przyrody. Przejazd do Środy Wlkp. zajmuje około 45 minut, podczas których kolejka musi m.in. przejechać przez wiadukt nad torami kolejowymi relacji Poznań – Katowice oraz przeciąć szosę katowicką, która jest trasą bardzo ruchliwą, i w związku z tym jej przejechanie jest możliwe tylko dzięki konduktorowi, który zatrzymuje samochody na czas przejazdu ciuchci.

Kolejka od roku 1995 jest wpisana do rejestru zabytków, dzięki czemu staje się też dużą atrakcją dla miłośników kolei żelaznej.

 

Łeba – port morski, kąpielisko ze wspaniałą szeroką, piaszczystą plażą, uzdrowisko z leczniczym klimatem, czystym powietrzem, bogatym w sole morskie i jod, miejsce w otulinie Słowińskiego Parku Narodowego (http://slowinskipn.pl), uznanego za Światowy Rezerwat Biosfery. Miasto, którego początki sięgają VIII wieku, obecnie jest znaną i popularną miejscowością wypoczynkową, oferującą przybywającym gościom zróżnicowaną bazę noclegową (przykłady na hasło Łeba noclegi – http://meteor-turystyka.pl/noclegi,leba,0.html) na każdą kieszeń, liczne restauracje, puby i bary, serwujące specjalność lokalną, czyli dania rybne oraz bardzo wiele różnych atrakcji w zależności od zainteresowań.

Przy ulicy Powstańców Warszawy stoi kościół, który przyciąga wzrok swoją niespotykaną bryłą. Jest to kościół rybacki pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, zbudowany w 1683 roku. W II połowie XVI wieku konieczne było przeniesienie miasta w głąb lądu z powodu zniszczeń, jakie niosły potężne sztormy i okoliczne wydmy, zasypujące domostwa piaskiem. W Starej Łebie pozostał jedynie kościół pw. św. Mikołaja, którego resztki ścian można oglądać do dziś. Nowy kościół wybudowano w roku 1590 w technologii muru pruskiego, częściowo z materiałów uzyskanych ze starej świątyni, jednak spłonął on w 1682 roku. Rok później wzniesiono kościół w stylu barokowym, który przetrwał do naszych czasów.

Wnętrze kościoła jest bardzo skromne, z drewnianym sklepieniem i małym prezbiterium. W centralnym punkcie zawieszona jest figura chrzcielnego anioła, ufundowana przez kobietę, której mąż wrócił szczęśliwie z długiej morskiej wyprawy. Anioł służy do dziś przy uroczystościach chrzcielnych oraz zaślubinach. Cennym zabytkiem jest także obraz Maxa Pachsteina, niemieckiego ekspresjonisty, „Matka Boska jako Orędowniczka” z 1945 roku. Jest na nim przedstawiona Maryja stojąca na kuli ziemskiej, zanurzonej w morskich falach. Obraz ma dwa metry wysokości i metr szerokości, a został namalowany na prześcieradle farbami, używanymi przez rybaków do renowacji łodzi. Ciekawostką jest Figurka Srebrnego Dorsza – symbol pracy i życia rybaków, ofiarowana Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II w 1999 roku. Przed kościołem można odpocząć na Ławce Maxa Pachsteina, ufundowanej jako podziękowanie za wkład malarza w kulturę miasta.

Myślę, że warto odwiedzić ten kościół, który z daleka przypomina odwróconą do góry dnem łódź rybacką i w którym czuwa od dwustu lat anioł w niebieskiej szacie.

Augustów to miasto, które od dawana cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem turystów, którzy szukają wśród augustowskich jezior i lasów, ciszy i spokoju, ale również wakacyjnych atrakcji, które umilają urlop. Atrakcji w Augustowie jest wiele i każdy znajdzie tu coś dla siebie. Można zwiedzać zabytki, rozkoszować się pięknem Puszczy Augustowskiej, korzystać z aktywnego wypoczynku nad i na wodzie. Można też w lokalnych restauracjach kosztować tradycyjnych przysmaków kuchni augustowskiej. Jeśli dodamy do tego wszystkiego, bogatą ofertę z zakresu bazy wypoczynkowej (☛ info o noclegach idź dalej), gdzie znajdziemy zarówno komfortowe apartamenty, jak i klimatyczne pola namiotowe, to mamy prawdziwy wakacyjny raj. A będąc już w tym raju, koniecznie musimy zobaczyć Kanał Augustowski.

Kanał Augustowski, to droga wodna, która poprzez dopływy Niemna i z pominięciem dolnego biegu Wisły, łączy dopływy Wisły z Bałtykiem. Stanowi on fragment Szlaku Batorego (utworzonego z inicjatywy Stefana Batorego pod koniec XVI wieku) i posiada długość 101 km, z czego przeważająca większość, bo 82 km znajduje się w granicach Polski (pozostała część znajduje się na Białorusi).

Kanał Augustowski powstał w pierwszej połowie XIX wieku z inicjatywy ówczesnego ministra skarbu Franciszka Ksawerego Druckiego-Lubeckiego, który pragnął połączyć teren Kongresówki z morzem, omijając przy tym Gdańsk, Elbląg, Kłajpede i Królewiec, czyli tereny należące do Prus. Głównym projektantem kanału został Ignacy Prądzyński, który w budowie tego typu budowli nie miał zupełnie doświadczenia. Zmuszony jednak przez okoliczności zaczął studiować zagraniczne opracowania w tym temacie i trzeba przyznać, że z zadania wywiązał się znakomicie.

Kanał Augustowski tworzy górny bieg Netty, Czarna Hańcza oraz jeziora augustowskie i 18 śluz. Od roku 2007 Kanał uznany jest za pomnik historii. Ponadto jest częścią Europejskiego Szlaku Dziedzictwa Przemysłowego.

Pierwsze wzmianki o Władysławowie pochodzą z roku 1927 i są wiązane z miejscowością rybacką o nazwie Wielka Wieś jak i z przybyciem króla Władysława IV. W roku 1936 rozpoczęto budowę portu rybackiego i nazwano go Władysławowem na część owego króla.
Władysławowo jest miastem bardzo specyficznym pod względem wielu ciekawych atrakcji i swojego położenia, gdyż zlokalizowane jest w północnej części Pobrzeża Kaszubskiego, od północnej strony nad Morzem Bałtyckim, a od południowo-wschodniej nad Zatoką Pucką. Dla wielu turystów jest to ciekawą alternatywą na urozmaicenie sobie wspaniałych chwil np. podczas letniego wypoczynku. Władysławowo jest dość sporym miastem co daje duże możliwości pod względem bazy noclegowej (kliknij tutaj), jak pozostałych atrakcji. W okolicy możemy skorzystać z bardzo wielu atrakcji jakimi są nurkowanie w akwenie Zatoki Puckiej jak i Morza Bałtyckiego. Nurkowanie pozwala na przeżycie prawdziwej przygody nie tylko na lądzie podczas wypoczynku ale także i pod wodą. Niedaleko większości baz noclegowych na terenie Władysławowa znajduje się wspaniały kompleks basenowo – rekreacyjny, który zapewni wielu osobą relaks podczas każdej pogody. Basen jest przystosowany dla dzieci w każdym wieku jak i dla osób dorosłych. Na terenie miasta w okolicy luksusowych hoteli znajduje się wesołe miasteczko, które usytuowane jest w centrum na ul. gen. Hallera przy Domu Rybaka, który został wybudowany w latach 50 i obecnie jest największym budynkiem w mieście, jest to niewątpliwie wspaniałą atrakcją dla dzieci, jak i dla dorosłych. Na terenie wesołego miasteczka znajduje się wysoki diabelski młyn, z góry którego możemy podziwiać panoramę miasta
Wybierając się do Władysławowa na weekend bądź kilka dni dłużej musimy pamiętać o zapewnieniu sobie noclegu oraz rozplanowaniu, gdzie i które z wielu atrakcji chcieli byśmy zobaczyć. Bardzo pomocna nam w tym będzie informacja turystyczna czynna w sezonie letnim w godz 9. 00-17. 00. Możemy tam uzyskać pełną informacje na temat noclegów, gastronomii i atrakcji.
Zachęcamy wszystkich do odwiedzenia Władysławowa jako ciekawego miasta pod każdym względem.